Muszę przyznać, że jednym z większych wyzwań, z jakimi mierzy się pilot wycieczek, jest zapamiętywanie nazw roślin. Zwłaszcza wtedy, gdy pilotuje się trasy od wybrzeża Morza Wschodniochińskiego po Tybet i od Pekinu po Hongkong.
Plan na 2026: lepiej ogarniać nazwy roślin.
Czasami nie jest to jednak wcale takie proste. Prawda jest taka, że w przypadku wielu roślin funkcjonują nazwy potoczne, które bywają przypisane do więcej niż jednego gatunku, co potrafi wprowadzać sporo zamieszania.
Na szczęście z pomocą przychodzi technologia, między innymi wyszukiwanie egzotycznych roślin na podstawie zdjęcia, a także dobre źródła, takie jak blog Chlorofilowy Dziennik.
Poniżej pokazuję kilka roślin ze znakiem „smok” (龙) – znowu tak, jak „widzą je” chińskie znaki, czyli bardzo obrazowo. Moim zdaniem AI i tym razem poradziła sobie z rysowaniem całkiem nieźle.











